Domki na kółkach, czyli karawany

Dziś o ciekawym i ekonomicznym sposobie spędzania wakacji, czyli karawanach, To „domki na kółkach”, choć nieco inne niż byśmy to sobie wyobrażali. Powód? Przede wszystkim rozmiar – mają po kilkadziesiąt metrów kwadratowych powierzchni i do ich transportu potrzebne są specjalne auta. Po drugie-nie można ich traktować jako mobilnych domów- muszą być podłączone do odpowiednich instalacji. Stąd też zgrupowane są w parkach i tam można z nich korzystać. Można je wynajmować na dowolnie długi okres albo kupić na własność.

Dlaczego karawany? Lista zalet jest długa…

Lokalizacja. Wielka Brytania ( i nie tylko, ale korzystałam tylko z brytyjskich) ma rozbudową sieć parków. Można więc jechać na wakacje nad morze, w góry i w inne rejony. Jest kilka firm, które wynajmują tego typu domki. Jak się zorientowałam najpopularniejsze i mające najwięcej parków to https://www.parkdeanresorts.co.uk/ i https://www.haven.com/.

Oferta parków

Oferują nie tylko noclegi, ale także ciekawą infrastrukturę. Trzeba pamiętać, ze poszczególne parki różnią się pod tym względem. Szukając wakacji trzeba sprawdzać, czy dany park oferuje to, na czym najbardziej nam zależy. Każdy z parków ma sklepik z produktami spożywczymi, zewnętrzny plac zabaw dla dzieci, ofertę animatorow (różną dla różnych parków). salę gier no i bar/restaurację. Niektóre z parków mają baseny wewnętrzne ( dla mnie rzecz niezbędna) i zewnętrzne ( raczej mało ważne, gdy wybieramy park nad morzem). Spotkałam się też z wewnętrznym placem zabaw („kulki”), pralnią i minigolfem. Oferta jest naprawdę zróżnicowana i warto na to zwrócić uwagę. Chciałabym zwrócić tu uwagę, że Brytyjczycy bardzo lubią tę formę wakacji. Często przebywają w tych parkach tydzien czy dwa i w ogóle się z niego nie ruszają, nie zwiedzają okolicy itp. Jeśli o mnie chodzi, to już chyba lepiej byłoby zostać w domu:))) Ale co kto lubi… Dla mnie parki to super baza wypadowa.

Jakie to domki?

Nie rozbijam się po hotelach ( jeszce mnie na to nie stać:)), więc domki są dla mnie jak najbardziej ok. Dla mojej sześciosobowej rodziny wybraliśmy domek z 2 sypialniami. Sam domek miał około 35 metrow kwadratowych, salon z kuchnią, 2 sypialnie i łazienkę z prysznicem. W cenie jest prąd, woda i ogrzewanie. Same sypialnie są malutkie, ale wystarczające, aby się przespać i schować rzeczy (zawsze są szafy). W salonie jest też rozkładana kanapa, dlatego np domek z dwiema sypialniami jest przeznaczony dla max 6 osób. Oprócz kanapy, każdy salonik wyposażony jest w szafki, stół z krzesłami i telewizor. Aneks kuchenny zawiera wszystko, czego potrzeba na kilkudniowy pobyt. Ma lodówkę, kuchenkę, mikrofalówkę i zestaw podstawowych sprzętów kuchennych. Jeśli mamy zamiar gotować, polecam zabrać dobrą patelnię. Ważne! w domku nie żadnych rzeczy typu płyn do naczyń, cukier czy przyprawy. To wszystko musimy zabrać ze sobą. Pościel jest dostępna, ale trzeba za nią dopłacić.Ja zawsze biorę swoją. Ostatnio jakoś tak wyszło, że gratis zmieniono nam domek na taki z 3 sypialniami, dodatkową toaletą i z pościelą. Może mieli mało gości, nie wiem. Ale było to miłe:)

No i najważniejsze – cena.

W wysokim sezonie ceny nie są wcale takie niskie. Lepiej jechać w mniej popularnych terminów. Korzystałąm z parków w promocjach. Raz był to majowy weekend kupiony na wowcher.co.uk. Za 3 noce dla 6 osób zapłaciłam 100 funtów. Niewiele, prawda? We wcześniejszych terminach ceny bywają jeszcze niższe, ale ja lubię, kiedy jest zielono i ciepło. W maju była taka pogoda, że można było cały dzień spędzić na plaży i nawet kąpać sięI Kupując na stronach typu https://www.wowcher.co.uk trzeba zwracać uwagę, czy nie ma dopłat np za korzystanie z basenu. Za psa dopłaca się zawsze ( jest to około dwudziestu funtow za cały pobyt). Termin w połowie był ostatnim możliwym w najniższej, interesującej mnie wtedy cenie. Następnym razem chcieliśmy jechać w czerwcu, więc tym razem skorzystaliśmy z promocji https://club950.co.uk/, organizowanej przez gazetę The Sun. Tutaj było trochę więcej zamieszania, bo najpierw trzeba zbierać kody z gazet. Ominęłam ten punkt korzystając z kodów zamieszczonych na https://www.mybudgetbreak.com. Jeśli ma się już potrzebne kody, trzeba zarejestrować się na stronie https://club950.co.uk/, i dalej postępować zgodnie z instrukcjami. Jest trochę z tym zabawy, bo wybiera się pasujące nam daty i miejsca, po czym sprawdza, czy są dostępne i w jakiej cenie. Jeśli szuka się czegoś taniego i w fajnej lokalizacji, trzeba to robić kiedy tylko rozpoczyna sie taka możliwość ( zawsze podawana jest data od kiedy można robić rezerwacje) i cierpliwie szukać. Mnie udało się znależć czerwowy weekend za około 140 funtów ( też nieźle). Część należności płaci się od razu (około 100), a resztę dzwoniąc już bezpośrednio do wybranego i zatwierdzonego przez system ośrodka). Płaciłam za możliwość korzystania z basenu itp. Nie skorzystałam z pościeli czy dopłaty do większego domku większego domku

Na zakończenie chciałabym zwrócić uwagę, że Brytyjczycy bardzo lubią tę formę wakacji. Często przebywają w tych parkach tydzień czy dwa i w ogóle się z niego nie ruszają, nie zwiedzają okolicy itp. Jeśli o mnie chodzi, to już chyba lepiej byłoby zostać w domu:))) Ale co kto lubi… Dla mnie parki to super baza wypadowa. Nie mogę się już doczekać kolejnego wyjazdu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *